Galaktyka z granic czasu: Webb zagląda 280 milionów lat po Wielkim Wybuchu Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba znów przesuwa granice tego, jak daleko w przeszłość potrafimy zajrzeć. Najnowsze obserwacje potwierdziły istnienie galaktyki o nazwie MoM‑z14, której światło wyruszyło w drogę zaledwie około 280 milionów lat po Wielkim Wybuchu – to jeden z najwcześniejszych etapów historii Wszechświata, […]
Na dzisiejszą odsłonę Astronomy Picture of the Day z NASA trafia jedno z najpiękniejszych miejsc narodzin gwiazd w naszej Galaktyce – Messier 78, znana również jako NGC 2068. To dwukolorowy spektakl: błękitna mgławica refleksyjna odbijająca światło młodych gwiazd na tle czerwonawego świecenia gazu wodorowego w kompleksie Oriona. Czym jest mgławica refleksyjna? M78 nie świeci własnym
Jak Webb odsłania ślady ciemnej materii Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pomógł astronomom stworzyć jak dotąd najdokładniejszą mapę ciemnej materii w jednym z najlepiej zbadanych fragmentów nieba, znanym jako pole COSMOS. Nowa analiza pokazuje, jak ta tajemnicza niewidzialna sieć kieruje powstawaniem gromad galaktyk, samych galaktyk, a w konsekwencji także gwiazd i planet. Czym właściwie jest ciemna
Śmierć, która rodzi nowe światy Kiedy gwiazda podobna do naszego Słońca kończy swoje życie, nie odchodzi po cichu. Odrzuca swoje zewnętrzne warstwy, tworząc wokół siebie jedną z najpiękniejszych struktur we Wszechświecie – mgławicę planetarną. Najnowsze dane z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST), opublikowane 20 stycznia 2026 roku, rzucają zupełnie nowe światło na dobrze znaną Mgławicę
Wiadomość z przeszłości. 11 miliardów lat podróży Do tej pory, patrząc w najdalsze zakątki kosmosu, astronomowie byli w stanie dostrzec głównie supernowe typu Ia – eksplozje białych karłów, które świecą niezwykle jasnym, standardowym blaskiem. Jednak śmierć masywnych gwiazd, które kończą życie jako supernowe typu II (supernowe powstałe w wyniku zapadnięcia się jądra masywnej gwiazdy), pozostawała
Słońce obudziło się z drzemki Jeszcze w 2023 roku naukowcy z NASA i NOAA spierali się co do siły 25. cyklu słonecznego. Jedni wieszczyli spokój, inni ostrzegali przed burzą. Dziś, patrząc wstecz z perspektywy stycznia 2026 roku, wiemy już, kto miał rację. Rok 2025 przyniósł maksimum aktywności słonecznej, które okazało się silniejsze i bardziej gwałtowne,
Natura odkrywa karty: Rozwiązanie zagadki z okładki Od momentu, gdy Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) przesłał pierwsze zdjęcia głębokiego kosmosu, astronomowie drapali się po głowach, patrząc na setki niewyjaśnionych obiektów. Wyglądały jak małe czerwone kropki (Little Red Dots – LRDs). Były zbyt czerwone jak na zwykłe galaktyki, zbyt jasne jak na swój wiek i zbyt
Koniec ery domysłów: Widzimy pączka, który karmi czarną dziurę Supermasywne czarne dziury to nie tylko grawitacyjne odkurzacze; to skomplikowane silniki, które napędzają ewolucję całych galaktyk. Od dekad astronomowie posługiwali się tzw. Zunifikowanym Modelem Aktywnych Jąder Galaktyk (AGN). Zakładał on, że każda taka bestia otoczona jest gęstym, wirującym pierścieniem pyłu i gazu, zwanym torusem. To właśnie
Przełom w statystyce kosmicznych potworów Przez dziesięciolecia w astronomii panowało niepisane przekonanie, że supermasywne czarne dziury to przywilej galaktycznych olbrzymów – takich jak nasza Droga Mleczna, Wielka Galaktyka Andromedy czy potężna M87. Mniejsze obiekty, tak zwane galaktyki karłowate, traktowano jako spokojne, peryferyjne miasteczka Wszechświata, w których rzadko dochodzi do dramatycznych procesów w jądrze. Jednak badania
Gigantyczny gejzer w sercu galaktyki: Odkrycie zespołu z Hawajów Astronomowie korzystający z Obserwatorium W. M. Kecka na Maunakea ogłosili przełomowe odkrycie, które rzuca nowe światło na to, jak supermasywne czarne dziury kształtują swoje galaktyczne domy. Po raz pierwszy zaobserwowano drgający strumień przegrzanego gazu, który jest tak ogromny, że oddziałuje na strukturę całej galaktyki dyskowej. To